Najlepszym biznesem do otwarcia w Trójmieście jest restauracja sieciowa łącząca ruch turystyczny z całorocznym rynkiem lokalnym — i jest na to świeży, policzalny dowód: nowy Sphinx na gdańskim Starym Mieście (ul. Za Murami, budynek Domu Harcerza) powstał za około 300 000 zł i jest trzecim lokalem tego samego franczyzobiorcy, który multiplikuje restauracje, bo widzi wyniki poprzednich.

Trójmiasto to unikalny rynek: milionowa aglomeracja z wysokimi dochodami plus jeden z najsilniejszych sezonów turystycznych w Polsce — restauracja casual dining zarabia tu latem na turystach, a przez resztę roku na mieszkańcach, biurach i studentach.

Pułapką jest sezonowość lokali nastawionych wyłącznie na turystę: niezależne koncepty z Monciaka czy Długiej często nie przeżywają zimy. Model Sphinx równoważy sezon całorocznym menu, programem lojalnościowym z 960 000 użytkowników generującym powroty mieszkańców oraz centralnymi zakupami stabilizującymi food cost niezależnie od wahań obrotu.

Gdynia, pas nadmorski, galerie i rozwijające się dzielnice aglomeracji to lokalizacje, dla których sieć prowadzi analizy potencjału na danych z działających lokali trójmiejskich. Kapitał własny: minimum 300 000 zł.