Od 1995 roku
Nasze wsparcie,
Twoja restauracja
Przepis który działa!
Dołącz do sieci restauracji z 30-letnią tradycją i sprawdzonym modelem biznesowym
Odpowiedzi na Twoje pytania
Zobacz, jak odpowiadamy na najczęściej zadawane pytania o franczyzę Sphinx
Co jest tajną bronią Sphinxa?
Do kogo kierujemy ofertę franczyzy?
Co jeżeli mam własny lokal?
Co daje mi franczyza?
Co jeżeli prowadzę już restaurację?
Co zrobić żeby otworzyć Sphinxa?
Jakie parametry powinien mieć lokal?
Masz inny biznes? Doskonale!
Chcesz zostawić etat i otworzyć własny biznes?
Wracasz do Polski z zagranicy?
Korzyści dla
franczyzobiorcy
-
Rozpoznawalna marka
Sprawdzony model biznesowy na rynku od 1995 roku
-
820 000 użytkowników
W programie marketingowym i lojalnościowym
-
Rozbudowana komunikacja
Kampanie Meta, Google, SMS, mailing
-
Kompleksowe wsparcie
Szkolenia, centralne zakupy, analizy biznesowe
-
Optymalizowane menu
Oferty sformatowane na podstawie badań i danych
Porozmawiajmy!
Wypełnij formularz! Oddzwonimy!
Jak wygląda współpraca ze Sphinxem
Wiedza o franczyzie Sphinx
Mamy za sobą kilka przekształceń restauracji niesieciowych w Sphinxa. Efekty za każdym razem były takie:
- Rosła liczba rachunków. Wynika to z rozpoznawalności marki, mocnego brandingu i systemowych działań promocyjnych.
- Rosła wysokość średniego rachunku. Tak działa nasze menu oraz polityka promocyjna.
- Poprawiał się wskaźnik food cost.
- Food cost normatywny i rzeczywisty przestawały się "rozjeżdżać" ze względu na sposób w jaki organizujemy zakupy centralne i jak tworzymy receptury.
- W magazynie wszystko zaczynało się zgadzać dzięki naszemu systemowi monitorowania surowców.
A oprócz tego zdejmowaliśmy z głowy właściciela restauracji wiele obowiązków takich jak choćby tworzenie i analizowanie menu.
Tworzenie menu to nie tylko gotowanie. Równie ważnym składnikiem jest sposób i dyscyplina myślenia, bo ostatecznie menu robi się po to żeby zarabiało.
Budując ofertę opieramy się na kilku zasadach:
- Odcięcie emocji od dań. Nie przywiązujemy się. Nawet jeśli danie ma „fanklub" wśród załogi. Jeśli nie zarabia, robi bałagan w kuchni, albo przez nie psuje się składnik – wylatuje.
- Zasada Pareto (80/20). Regularnie analizujemy, które dania realnie robią robotę. Zazwyczaj 20% pozycji odpowiada za 80% przychodu.
- Wrażenia muszą być potwierdzone przez dane. Mózg robi nam psikusy. Zanim uznamy, że coś „idzie", patrzymy w liczby, nie we wspomnienia.
- Myślenie drugiego rzędu. Pytamy: Co się stanie, gdy kuchnia dostanie 10 takich naraz w piątek o 21:00?
- Myślenie systemowe. Menu to nie katalog dań. To system. Dodajesz jedno danie = zmieniasz cały układ.
Podsumowaliśmy sobie oceny w mapach google od początku 2025:
- 85% to 5 gwiazdek
- 6% to 4 gwiazdki
- po 3% to trójki, dwójki i jedynki
To jest bardzo solidny wynik i znaczny postęp, co cieszy bo oceny w mapach są dobrym miernikiem jakości pracy restauracji i poziomu jej gościnności.
Kiedyś shoarma i piwo, dziś ośmiornica i Old Fashioned. Ale klimat w Sphinxie? Wciąż ten sam – luźny, swobodny, jak zawsze.
Sphinx przeszedł długą drogę przez ostatnie 30 lat. Pamiętacie wypady „na shoarmę" po zajęciach? Proste menu, znajoma atmosfera, piwo na stole i rozmowy, które kończyły się długo po ostatnim kęsie.
Dziś w karcie znajdziecie steki, owoce morza, sezonowe składniki jak szparagi, a także ponad 30 koktajli – od klasycznych takich jak Old Fashioned czy Mai Tai po autorskie.
Oferta się zmieniła, standard poszedł w górę, ale duch miejsca został. A no i Shoarma – dalej jest najpopularniejszym daniem.
W Sphinx dowozy to obecnie około 10% całkowitej sprzedaży. Zdecydowanie większe znaczenie ma dla nas sprzedaż na miejscu, bo to ona generuje znacznie lepszą marżę.
Dlaczego sprzedaż z dowozem jest mniej rentowna?
- Wysokie prowizje pobierane przez integratorów (Uber, Glovo, Pyszne.pl, Bolt, Wolt)
- Utrudniony cross-selling – średni rachunek bywa o połowę niższy
- Koszty logistyki przy własnej dostawie
Czy w takim razie dowóz ma sens? Zdecydowanie tak – ale trzeba rozumieć, jaką pełni funkcję. Dowóz napędza sprzedaż stacjonarną. Klienci najpierw zamawiają do domu, poznają smak, potem wpadają do lokalu.
Gościnność to nie strategia – to sposób myślenia.
W restauracji można podać świetne jedzenie, mieć idealnie dopracowane procedury i nowoczesny system zarządzania. Ale bez prawdziwej gościnności to wszystko jest tylko mechaniką.
W Sphinxie gościnność odmieniamy przez wszystkie przypadki. Dlatego mówimy "gość", a nie "klient". Bo to nie tylko ktoś, kto płaci za jedzenie. To ktoś, kogo witamy, dbamy o jego komfort i chcemy, żeby wrócił, bo czuł się u nas dobrze.
Gościnność skaluje się trudniej niż produkt – i to jest jedno z największych wyzwań we franczyzie. Tego nie da się zaprogramować, ale można rozwijać poprzez szkolenia i kulturę pracy.
Gotowy na własny biznes ze smakiem?
Dołącz do sieci Sphinx i skorzystaj z 30 lat doświadczenia